Dzisiaj jest piątek, 22 września 2017 roku
 O nas     Wydarzenia     Publikacje     Zapowiedzi     Recenzje     Autorzy     Artyści     Kiosk     Kontakt
  Publikacje

  HOME  

Witold Wirpsza, Listy z oflagu, opracował, posłowiem i przypisami opatrzył Dariusz Pawelec, wstęp Leszek Szaruga. Szczecin 2015, s.256
Listy z oflagu pozwalają poznać nieznane wątki autobiograficzne Wirpszy (historię jego narzeczeństwa z Marylą Kurecką, niektóre fakty z życia w dwudziestoleciu międzywojennym, egzystencję w niemieckim obozie jenieckim i inne).
Cezary Sikorski, Leszek Żuliński, Rozmowa. Szczecin 2015, s .320
Rozmowa Cezarego Sikorskiego i Leszka Żulińskiego to prawdziwa rozmowa z gatunku tych, coraz rzadszych, w których rozmówcy są nie tylko gotowi do głoszenia i obrony własnych poglądów, ale i ciekawi, wprost głodni zdania drugiej strony. 
Jerzy Borowczyk, Michał Larek, Przywracanie, wracanie. Rozmowy szczecińskie z Arturem Danielem Liskowackim, Szczecin 2014, s. 296

W tomie Pożegnanie miasta ADL napisał: „Mówi aktor, mówi pisarz, mówi muzyk, o czym mówi jego muzyka, mówi mówca, mówi ten, kto zaniemówił, gdy przemówili do niego goście z kosmosu, mówi właściciel psa, mówi pies. Ten, który mówi, jest tym, który wie. Ten, który wie, jest tym, który mówi”. Przytaczam te frazy lekko się uśmiechając, bo mam świadomość tego, jaką wewnętrzną walkę musiał stoczyć ze sobą „wielki wielbiciel milczenia”, skoro zdecydował się opowiedzieć dwóm poznańskim literaturoznawcom o tak wielu sprawach i tak wiele ze swego życia odsłonić. Nie tylko w słowach, ale też za pośrednictwem fotografii, które otwierają Przywracanie, wracanie.

Eryk Krasucki w Posłowiu 

Piotr Tenczyk, Poemat o czasie przeżytym Szczecin 1015, str. 72
Ta książka to nie tylko poetycka saga jaśkowickiego rodu Sontagów, bo jest to także opowieść o samym Piotrze Tenczyku, o jego podróży przez życie w poszukiwaniu własnej tożsamości. – Stanie naprzeciw historii pozwala mi zrozumieć kim jestem, i starałem się zawrzeć to w książce – mówił poeta. Gdy po 25 latach mieszkania w Zabrzu osiada na stałe w Jaśkowicach, wreszcie odnajduje wewnętrzny spokój jaki daje każdemu odpowiedź na pytanie: Kim jestem? – Czuję się Ślązakiem. Jestem stąd! – mówi Tenczyk. Tu zakłada rodzinę, rodzą się jego dzieci, a on pewny już swego miejsca na ziemi i świadom pochodzenia, może powrócić do pisania, o czym wspomina w utworze „Daj tata daj”. 
Joanna Starkowska, Ballada o wyrzynarce, Szczecin 2015, s.58
Joanna Starkowska powoli dociera do mety. Industrial songs, cykl poetycki zapowiadający jej debiut, może w pełni tego dowodzić. Wyklarowana została poezja perswazyjna, będąca rodzajem przekonującego, prostego daru dla czytelnika, a zarazem – teksty zawierające jedną z najbardziej frapujących bohaterek lirycznych ostatnich lat.
Oliwia Betcher, Poza Zaułek Wydawniczy "Pomyłka", Szczecin 2015, s.58
Debiut Oliwii Betcher pełen jest zwrotów akcji, zaskakujących skojarzeń i wręcz narracji ocierających się o przejmujące opowiadanie o codzienności, relacji podmiotu lirycznego z ludźmi i stosunku do przeszłości i dzisiejszych wydarzeń.
Poetka wyraźnie chce mówić, mówić dużo, jakby język jej spuszczono z łańcucha. Tworzy swój rejestr zdarzeń w dyscyplinie i porządku wersyfikacyjnym, jednocześnie nie stroni od emocji.
Agnieszka Syska , Abecadło strzegło, Szczecin 2015, s.58
Abecadło strzegło. Wiersze 2006 – 2007 to najnowszy tom Agnieszki Syskiej wydany przez szczeciński ZAUŁEK. Zapewne sporo naszych czytelników wie, że ja też mocno jestem związany z oficyną Cezarego Sikorskiego, śledzę jej „produkty” od samego początku i podziwiam coraz to nowe eventy, jakie mój przyjaciel-wydawca powołuje do życia. Nic więc już raczej mnie nie zdziwi, a jednak zdziwiło. Otóż tom Syskiej to kolejny neo-wariant koncepcji edytorskiej.
Eliza Moraczewska, Chiaroscuro, Szczecin 2015, s. 78
Beata Patrycja Klary, Misterium solitera Wstęp - Artur daniel Liskowacki Posłowie - Urszula Benke , Szczecin 2014, s. 86

Dzisiejsza poezja cierpi na niedostatek tajemnicy. Trapiące ją mistyczne głody mają jednak swe źródło nie tyle w utracie duchowości przez współczesną kulturę - równocześnie przecież przeżywającą zwrot ku religii  - ile w żądzy doświadczenia pełni, bez pośredników, bez ograniczeń, poprzez samopoznanie, ale i samozagładę. Bez religijnej pociechy. „Perspektywa nicości - cytuje Heideggera autorka Misterium solitera - otwiera przed człowiekiem wszystkie możliwości." Nie bez kozery centralnym punktem misterium Beaty Patrycji Klary jest śmierć. Koniec i początek. Początek i koniec. „Urodzisz solitera, co może / Być końcem, tak jak i początkiem" [124-125].

Ewa Włodarska, Perłofonia, Zaułek Wydawniczy Pomyłka, Szczecin 2014 ss. 78


Zaułek Wydawniczy POMYŁKA ponownie nie zawiódł, profesjonalnie wydając tomik poetycki Ewy Włodarskiej,interesująco opracowany przez Marię Kuczarę. Czterdzieści sześć tekstów w sześciu częściach płynie rytmicznie wierszem sylabicznym, często trzynastozgłoskowcem ze średniówką – jak Pan Bóg przykazał – rozłamującą na dwoje kolejne wersy.
Teresa Rudowicz, Błędne ognie Skład, łamanie i opracowanie graficzne Anna Paszkowska, Szczecin 2014, Stron 96
Przyznaję, czekałam na tę książkę. Wypatrywałam jej od czasu, gdy na stronie Zaułka Wydawniczego „Pomyłka” ze Szczecina zauważyłam intrygującą, ciemną okładkę z przenikającymi się fragmentami słów (zastąpioną później przez zgeometryzowaną kompozycję w pastelowych barwach). „Błędne ognie” Teresy Rudowicz, bo o tym tomie mowa, to zapis ciekawych, bogatych i trudnych podróży przez kulturę, historię i najbardziej złożone ludzkie uczucia.
Łucja Dudzińska, Membrana. Cyrkulacje Projekt okładki, skład, grafika i opracowanie graficzne - Maria Kuczara Zaułek Wydawniczy "Pomyłka", Szczecin 2014, ss. 92
Łucja Dudzińska była przez sporo lat znaną poetką bez tomiku. Mniej więcej rok temu jednak doszło do jej debiutu książkowego. Był to zbiór wierszy zatytułowany Z mandragory. No i chyba coś się „odkorkowało”, bo oto mamy kolejny, drugi, tomik Łucji pt. MeMbrana. Cyrkulacje. Można zaryzykować nadzieję, że róg obfitości się otworzy. Choć zapewne Dudzińskiej nie grozi „poetycka logorea”, bo ona pisze wiersze „gęste”, takie, których nie mnoży się na kilogramy.
Andrzej Wołosewicz, Każdy Twój krok prowadzi nad Styks, Szczecin 2014, s.58
Rzeka płynie, wije się. Drżąca, błękitna, cicha. Ponura, niebezpieczna, szumiąca… Po drodze różnorodne krajobrazy z jednej i z drugiej strony. Czasem strome zbocza dosięgające chmur, czasem łagodne równiny, czasem puste przestrzenie, czasem dorodne słoneczne pola lub nieprzeniknione czarne lasy. W mitycznym, kulturowo-filozoficznym rozumieniu rzeka to dwie idee
Leszek Żuliński, Ostatnia przeprowadzka, Szczecin 2014, s. 62.
Starzenie się to dylemat niejednego człowieka w szarzejącym, siwiejącym społeczeństwie. Jakie perspektywy niesie z sobą podeszły wiek? Gniazdo opustoszało, ulotnili się gdzieś najstarsi i najmłodsi, została samotność. Ona jak kot się ociera, łasi i pilnuje miejsca.
Młode i starsze pokolenie łączy poszukiwanie miejsca zamieszkania i w efekcie jego zmiana. Pierwsi potrzebują wolności, sporej powierzchni, żeby móc obrastać we wszelkiego rodzaju dobra, chcą przekazywać geny, mierzyć wysoko, szyć na miarę albo na wyrost. Drudzy likwidują nadmiar.
Magdalena Krytkowska, Jestem Alice, Szczecin 2014, s.80

Najnowszy tom wierszy Krytkowskiej nosi tytuł JestemAlice.

Wiecie, co to są kalaity? Kalaity to po prostu turkusy. I taki wiersz pod tym właśnie tytułem: między skały wpadły / drobiny rozsypanego nieba // jaśniały na szczęście / małe okruchy o barwie / zatopionego w wodzie błękitu / w oczach świętych skarabeuszy / kindżałach i siodłach janczarów / oprawne w złotą łzę wspomnień / gdy zginą. Ten epigramat, ta impresja w kilku wersach otwiera jakąś ogromną przestrzeń czasu i kultur. Ona tonie jak perła zatopiona w głębokim morzu. Perły takie wydobywa Krytkowska i pokazuje nam. W ogóle w formule epigramatu autorka czuje się świetnie. Bo umie kondensować sprawy ważne w małych pigułkach. Np. wiersz pt. "Jak deszcz" to tylko pięć wersów: niedługo trwa po nim ślad / podobnie / człowiek // ostatecznie / wsiąka w ziemię. Chyba do tej pory nie czytałem wiersza, który kojarzyłby śmierć z deszczem. A tu przecież aż bije w oczy ta asocjacja.

Leszek Nord, Rozbitek Z Posłowiem Leszka Żulińskiego W opracowaniu graficznym Olgi Raciborskiej S. 68

Leszek Nord przeniósł kilka rysunków naskalnych z Alty do swojego tomiku poetyckiego Rozbitek. Tam też wysłał swój podmiot liryczny z wiersza „Ryty”.Kładę palce w tępe zagłębienia / omszałe po tysiącleciach ryty / słyszę plusk wioseł / śmiech towarzyszy / czuję zapach rybich ławic / obok miarowo suną łodzie / nad nimi morskie ptaki // nogi mam jakby w płetwach / u ramion niby żagle / serce skowycze do wiatru // a mnie tu zostawili.

Zostawili go, choć wcale nie jest z tego zadowolony. Wolałby znaleźć się wśród ludzi nieskażonych cywilizacją, dlatego swoje poczęcie zawdzięcza ludziom, których poeta stylizuje na prarodziców. On przynosi ryby, sprawia je w pobliżu studni i kiedy utrudzony siada pod drzewem, wychodzi ona z nożycami, żeby go ostrzyc. Nie bierze się za przyrządzanie ryb na kolację, ale skraca mu włosy. Dlaczego? Obłaskawia go, czyni powolnym, skraca przestrzeń między nim a sobą. Swoje uda wsuwała bezwiednie / między jego rozchylone nogi. Zadziałała natura i magia odradzania życia.

Jan Kurowicki, Migotanie osobności. Szczecin 2014, s.110
Poezja filozofów ma to do siebie, że nie bawi się w galanterię, a powszechny banał byłby dla niej policzkiem. Poezja filozofów docenia estetyczną rolę języka, lecz traktuje go przede wszystkim jako narzędzie epistemologiczne i dociekliwie ideotwórcze. Koniunkcje języka służą temu, by docierał on do sedna spraw. W ten sposób język poetycki dochodzi do nowych prawd, choć ich weryzm zazwyczaj nie jest ostateczny, bowiem nie widać końca sporu między prawdami a nieprawdami. Osobną rolę w tym wszystkim odgrywa mitologizacja świadomości, której sensów nie da się zweryfikować. Tak więc po napisaniu wiersza wiemy więcej i nadal nic nie wiemy na pewno, ale przynajmniej wmyślamy się w Tajemnicę. Nie wiem, czy istnieje „logika tajemnicy”, ale w wierszach Kurowickiego nieustannie o nią się ocieramy.
Marian Dworakowski, Słowo jest ogień... Szczecin 2015, str. 58
Agnieszka Tomczyszyn-Harasymowicz, Wiersze na kartki, Szczecin 2014 Skład opracowanie graficzne i projekt okładki: Olga Raciborska

"Wiersze na kartki" Agnieszki Tomczyszyn- Harasymowicz - Najlepszą książką XXXVII MLP

 

PROTOKÓŁ

z posiedzenia kapituły Konkursu „Na najlepszą Książkę Roku 2014”

odbytego w dniu 17.10.2014 w Oborach k. Warszawy.

Kapituła w składzie:

1. Marek Wawrzkiewicz, przewodniczący – poeta, krytyk, prezes Związku Literatów Polskich

2. Paweł Kuszczyński, członek – poeta, krytyk. prezes Oddziału ZLP w Poznaniu

3. Jerzy Beniamin Zimny, sekretarz – poeta i krytyk literacki.

po rozpatrzeniu zgłoszonych do konkursu 59 książek poetyckichpostanowiła przyznać tytuł Najlepszej Książki XXXVII Międzynarodowego Listopada Poetyckiego, tomikowi poezji pt.

Wiersze na kartki, autorstwa Agnieszki Tomczyszyn- Harasymowicz z Głuchołazów, wydanej przez Zaułek Wydawniczy Pomyłka w Szczecinie.

Ponadto, kapitula postanowiła wyróżnić następujące książki:

„Chwile siwienia”, Jerzego Fryckowskiego, z Dębnicy Kaszubskiej

„Kiedyś”, Tadeusza Zawadowskiego, ze Zduńskiej Woli.

Uzasadnienie:

Książka Agnieszki Tomczyszyn-Harasymowicz zaskakuje przemyślaną spójną kompozycją. Od początku do końca poetka konsekwentnie prowadzi tematy ujęte w sposób niekonwencjonalny,daleki od panującego koniunkturalizmu, kreuje swój świat wewnętrzny, świat uczuć, postrzegań - w konfrontacji z przeszłością nie wykraczając po za ramy realizmu.

Zaskakuje językiem świeżym, trafnym, w którym dominują odkrywcze skojarzenia faktów i obrazów z przeszłości wprowadzanych w przyszłość. Odmienne, osobne metafory sytuacyjne układają się jakby w filmowe kadry tworząc barwną dramatyczną opowieść podmiotu lirycznego, z którym bez trudu utożsamia się czytelnik. Jest to książka ważna, jest to książka uciekająca od utartych kanonów językowych, znakomicie wykreowana.

/-/ podpisy członków Kapituły

Cezary Sikorski, Według Józefa, Szczecin 2014 Skład i opracowanie graficzne: Olga Raciborska Wykorzystane w tomie zdjęcia: Majka Kuczara Zamiast wstępu i posłowia: Karol Samsel

Józef, bohater najnowszego książki poetyckiej Cezarego Sikorskiego, to postać niejednoznaczna. Po części biblijny, a po części apokryficzny święty, przez całą swoją opowieść droczy się z nami, myli tropy i zmienia chronologię opowiadanych wydarzeń. Jest prostym cieślą, a jednocześnie zaskakuje filozoficzną wręcz zdolnością do porządkowania świata (wszak w młodości studiował filozofię). Jest sumiennym rzemieślnikiem, ale po pracy wieczorami rozkłada szeroko dłonie. (Skąd znamy ten gest? Jest on przecież typowy dla świętych). A świat Józefa jest czymś pomiędzy odkupieniem a dziesiątą plagą:

kulawa ta kosmogonia schyłku

świat powstaje siłą nawyku

nic nie pragnąc – nic zapowiada

(„cieśla józef patrzy na niebo”)

Karolina Kułakowska Puste muzea, opracowanie graficzne oraz ilustracje Jarosław Eysymont, skład i łamanie Ludwika Hawryszuk. Szczecin 2013
W grudniu 2013 roku rozstrzygnięty został Konkurs na Najlepszy Debiut Poetycki Roku 2013. Nagrodę zdobyła Karolina Kułakowska za książkę „Puste muzea”, wydaną przez Zaułek Wydawniczy POMYŁKA w Szczecinie.
Marek Wawrzkiewicz, 15 listów. Obrazy - Krzysztof Rapsa. Opracowanie graficzne, ilustracje i skład - Mateusz Osajda. Szczecin 2013, ss. 104

Marek Wawrzkiewicz debiutował w roku 1960 tomem wierszy „Malowane na piasku” i już sama ta data czyni go bliskim pokoleniu Orientacji Poetyckiej „Hybrydy”. Ale „instytucjonalnie” mniej był z tamtą grupą związany; chodził własnymi ścieżkami, wydeptał sobie ponad 30 książek, zbierał dobre recenzje... Do dziś realizuje się głównie jako poeta i tłumacz.

„15 listów” - Czy to są erotyki? Tak, ale niezupełnie... W główny ton nieustannie wdzierają się inne konteksty: samotność, ulotność szczęścia, nieosiągalność spełnień, rachunki sumienia, starość, choroba, niedołężność, niestałość wigoru i wigor niestałości, chimera kresu, maszkaron uciekającego czasu... Stary poeta z jednego wiersza mówi do swojej nieobecnej żony:Trzymamy się za ręce. Nasze stare dłonie / Jeszcze są ciepłe. To jest szary popiół, / Na ognisku, przy którym siedzieli wędrowcy / I odeszli przed chwilą w mrok czerwcowej nocy / I my też tam idziemy; choć jeszcze nie wiemy.

W tych piętnastu wierszach mocno bije w oczy także ich „drugie piętro”. To ich „wymiar egzystencjalny”. W tym wszystkim tłucze się wyrazisty „duch i spleen” istnienia. Miłość zderza się ze śmiercią, z niepojętym fiaskiem oczekiwań, z zagadką niespełnienia, z galopadą niepokojów, z rajem nie zawsze rajskim, a więc nie nadążającym za naszymi oczekiwaniami. Z tym zerwanym jabłkiem, po nadgryzieniu którego może otworzyć się piekło. Marek nie tylko wszedł w mistrzowskim stylu w „lirykę roli”, ale też w „lirykę intelektu”. Jego „casanoviana” ocierają się o jakiś zagadkowy smutek istnienia. To piękna nuta w tych wierszach. Wawrzkiewicz jest mistrzem nastrojów i pejzaży.

Znakomity layout (autorstwa Mateusza Osajdy), bogaty w różnego typu tła i „ozdobniki” nadaje tomowi walor bibliofilskiego cacuszka, natomiast drugą część książki wypełniają reprodukcje obrazów Krzysztofa Rapsy, malarza coraz bardziej znanego nie tylko w Polsce, ale i w świecie. W sumie otrzymaliśmy kolejny cymes edytorski Zaułka, który akurat tym wierszom wyjątkowo się należał.

Jacek Dudek, Homo silesius. Wstęp Maciej Szczawiński, opracowanie graficzne, skład i łamanie OLga Raciborska. Szczecin 2013, ss. 64
Marcin Rokosz ODDZIELENIE Posłowie - Miłosz Piotrowiak Opracowanie graficzne i ilustracje - Olga Raciborska Zaułek Wydawniczy Pomyłka , Szczecin 2013 , ss. 64
Teresa Rudowicz KORZEŃ WERBENY Opracowanie graficzne i ilustracje - Olga Raciborska Zaułek Wydawniczy Pomyłka, Szczecin 2013, ss. 72
Karol Samsel DUSZE JEDNODNIOWE Fotografie - Beata Patrycja Klary Opracowanie graficzne, projekt okładki - Olga Raciborska Zaułek Wydawniczy Pomyłka, Szczecin 2013, ss. 86
Marcin Sas BEZPOWROTNE WAKACJE TOURETTE'A Opracowanie graficzne i ilustracje - Olga Raciborska Zaułek Wydawniczy Pomyłka, Szczecin 2013, ss. 62
Leszek Żuliński, Totamea. Ilustrowana przez Teresę Babińską. W opracowaniu Karoliny Babińskiej. Szczecin 2013
Przyszło mi opowiedzieć o wyjątkowej książce, na której odbiór składają się trzy równoważne elementy: forma, obraz i tekst. Określić tę publikację przymiotnikiem „piękna”, to niewystarczające. Piękno jest pojęciem szerokim i w odniesieniu do tej książki wydaje się szczególnie nieprecyzyjnym. Spotykamy się  bowiem nie tylko i nie tyle z pozycją wydawniczą o wysokich walorach estetycznych (to możemy obserwować w wielu dziełach), ile ze zjawiskiem przenikania się różnych dziedzin sztuki, dynamicznym synkretyzmem, dzięki któremu, każdy z elementów publikacji zyskuje na wartości, jakby wzajemnie „podbijając” swoje notowania.
Ewa Parma, Anna Maria Rusinek, Kobiety i ważki. Ilustracje Anny Marii Rusinek, opracowanie graficzne, skład i łamanie Anna Paszkowska. Szczecin 2013, ss. 128
wa__ki
Aleksandra Słowik, Sakwojaż Penelopy. Obrazy Wojciecha Zielińskiego, opracowanie graficzne, skład i łamanie Mateusz Osajda. Szczecin 2012, ss.
Cezary Sikorski - Pięćdziesiąt cztery sonety

Redakcja: Bogdan Zdanowicz
Skład: Olga Raciborska
Opracowanie graficzne i ilustracyjne: Olga Raciborska
Posłowie: Joanna Mieszkowicz 
Druk: KAdruk Szczecin
ISBN 978-83-933592-2-6

Małgorzata Południak - Czekając na Malinę
Fotografie i fotomontaże: Rafał Babczyński
Skład, okładka i ilustracje: Mateusz Osajda
Korekta: Dorota Surdyk
Posłowie: Cezary Sikorski
Druk: Kadruk Szczecin
ISBN 978-83-933592-6-4


Teresa Rudowicz - Podobno jest taka rzeka

Ilustracje i opracowanie graficzne: Andrzej Sznejweis
Redakcja: Iza Fietkiewicz - Paszek
Druk - Kadruk, Szczecin
ISBN 978-83-933592-5-7


Barbara Janas - Dudek, zakład pracy chronionej

Ilustracje - Maciej Woltman                                                                             
Szczecin 2012, s. 119 
Skład oraz współpraca graficzna - Hanna Bajer
Fotografia na stronie 88 - Beata Patrycja Klary
Słowo wstępne - Karol Samsel
ISBN 978-83-933592-3-3


Karol Samsel i Krzysztof Schodowski - AltissimumAbiectum

Autorzy - wiersze Karol Samsel, grafiki - Krzysztof Schodowski, Szczecin 2012, s.99

 

Książka poetycka związana bezpośrednio z obrazem. W tym przypadku Karol Samsel wychodzi poza zwykłą interpretację i łączy słowa poetyckie z grafikami Krzysztofa Schodowskiego.

 

 

Aleksandra Słowik - Kolejność stron.
 Ilustracje oraz opracowanie graficzne - Danuta Dąbrowska, Szczecin 2011, s. 54 
Przemysław Cerebież-Tarabicki, Szkice z życia materii martwej - Cezary Sikorski, Wyimki z Elegii dujnejskich R.M. Rilkego

 Szczecin 2011. Opracowanie graficzne Agaty Kosmacz, format A 4, ss. 104

Jacek Krajl - Pudełko na mleczaki
Szczecin 2011, arkusz poetycki w formacie B2, projekt graficzny Radka Wójcika
Leszek Nord, 13 wierszy
 Szczecin 2011, arkusz poetycki w formacie B2, projekt graficzny Agaty Kosmacz
Izabela Fietkiewicz-Paszek, Próby wyjścia

 projekt graficzny i ilustracje Jarosława Wójcika, Szczecin 2011, format B 5, ss. 112

Wiersze z tomiku Izabelli Fietkiewicz-Paszek czyta Małgorzata Klary
Teresa Rudowicz, Oni. Wiersze z pamięci.

Szczecin 2011, arkusz poetycki w formacie B2, projekt graficzny Agaty Kosmacz

Barbara Janas-Dudek, Alfabet lęku, Szczecin 2011, arkusz poetycki w formacie B2, projekt graficzny Agaty Kosmacz
Jaki jest język lęku i w jakim alfabecie zamknięty? Na te pytania stara się odpowiedzieć Barbara Janas-Dudek w arkuszu poetyckim Alfabet leku. Poetka nie oswaja lęku i nie łagodzi go, przeciwnie, nazywa głośno i wyraźnie, tak, by każda litera w alfabecie wybrzmiała do końca, prawdziwie.
Monadologia stosowana, płyta DVD, czas trwania 39 minut, Szczecin 2011

Monadologia stosowana to zapis inscenizacji fragmentów książki pod tym samym tytułem, w wykonaniu Mariana Dworakowskiego, aktora Teatru współczesnego w Szczecinie. Trajler płyty pt. Gdzieś poza obejrzeć można na YouTube: http://www.youtube.com/watch?v=cdOsft479UQ

 

Cezary Sikorski, Monadologia stosowana, Szczecin 2011, format B5, ss. 104

   Monadologia stosowana to wypisy z Wielkiej Księgi Samotności. Tej, której nigdy nie pisze się samemu, bo samotność jest prawdziwa tylko wtedy, gdy obok - blisko - jest ktoś, kto każdym mimowolnym gestem i przypadkowym słowem – tylko ją pogłębia. Monadologia stosowana jest pisana we dwoje, we troje i tłumnie, bo w tłumie niszcząca odrębność jest szczególnie wyraźna. Jest to Księga Niedopasowania: słów do zdarzeń, pytań do odpowiedzi, marzeń do spełnień...

Aleksandra Słowik, Jednoczęściowy wierzchni strój kobiecy, projekt graficzny i ilustracje Teresy Babińskiej, Szczecin 2010, format B5, ss. 81
Poezja Aleksandry Słowik jest dojrzała jak spełniony owoc.  Tradycyjna przez jednoznaczną identyfikację
z kobiecą wrażliwością i nowoczesną przez czułość wobec dramatów kobiety współczesnej.
Cezary Sikorski, Droga z Daulis do Delf, projekt graficzny i ilustracje Przemka Cerebież-Tarabickiego, Szczecin 2009, format B5, ss. 99
W Drodze z Daulis do Delf Cezary Sikorski próbuje odnaleźć w perspektywie światopoglądu starożytnego klasyczne dylematy  kultury nowożytnej. Czy można skonstruować hipotetyczny świat wolny od dylematów Kanta? Dla historyka idei, filozofa – rzecz niewykonalna. W poezji - możliwa.




   
2017 © Zaułek Wydawniczy Pomyłka || CMS System powered by media-projekt.pl || Design by Promoline